Tuesday, March 27, 2007

Kopenhaga flirtuje z Nazizmem

Trafiłam na artykuł w angielskim dzienniku "Guardian", został napisany przez Stephena Smitha, wspoł-załozyciela angielskiego Centrum Holocaust Beth Shalom.

Gdybym dostał funta szterlinga za każdy raz gdy gość przychodzi do naszego Holocaust centrum, potrząsa głową, i mówi poważnie "Nie mogę uwierzyć, że nikt słowa nie powiedział" byłbym naprawdę bogatym czlowiekeim. Ałuchając tch slów, mógłbm naiwnie uwierzyć, ze gdyby przesunięto zegary do lat 1930-tych, ci ludzie by głośno wyrazili sprzeciw.
A jednak wygląda na to, ze ci moralni, po skomentowaniu nicnierobienia milczących, sami przyłączyli się do oniemiałych.

Postępujący wzrost Niemieckiego poparcia dla faszyzmu wydawał się wręcz powolny w porównaniu z zeszłorocznym, zaskakującym przesunięcie się polityki Danii na prawo.

(...)

Co zobaczylismy w Danii jest niczym immyn jak powrotem prawicowego ekstremizmu do pozycji gdzie jest akceptowalny i poważany - nie przez akceptację pozycji Haidera czy La Pena, ale przez ciche zaadoptowanie ich pozycji przez głowne partie polityczne.

(...)

Główna partia Liberalna zdecycowała ze jeśli nie da się ich pobić, trzeba z nich zmałpować. Zdecydowali sie na twardą postawę wobec immigracji.

(...)

Nie ma "końcowego rozwiązania problemu" w Kopenhadze, ale jest są stworzone nowe rozwiązania, używając legalnej dyskryminacji.

(....)

Niepisany powód na wprowadzenie tych praw jest utrudnienie aranżowanych małżeństw między członkami społeczności muzułmańskiej a ludzmi z krajów islamskich.

(...)

W 1935 roku Naziści wynaleźli wiele "uzasadnionych" miar, gdy przestali przejmować sie żydowskimi prawami człowieka. Co to nowe prawo oznacza dla młodych uchodźców politycznych w Danii, to że są teraz obywatelami drugiej kategorii, bez większości praw człowieka - jak prawo do znajezienia partnera życiowego - i tak wyznacza prawo [duńskie].

(....)

Ten moralny [gość do Centrum Holocaustu] wciąż będzie stał i potrząsał glową na milczenie świata, i zakończy przewidywalną puentą: "musimy być ostrożni, bo historia zawsze się powtarza". To nieprawda. Historia nigdy się nie powtarza. (...) Więc ci wszyscy, którzy czekają na maszerujących zbirów pod dowódstwem byłego kaprala armii niemieckiej z malym wąsikiem - nie ma co się rozglądać.

Historia sia rozwija. Powraca w innych formach, ma inny wygląd, i inne konsekwencje wobec innej grupy ludzi.
Historia zakłada się, że nie rozpoznamy jej materiału genetycznego, ponieważ zmienia kolor i kształt dostosowując sie do danego środowiska. Na razie, nacjonalism rozwijający się w Europie jest mniej grożnym mutantem faszyzmu. Przychodzi w garniturze i z uśmiechem. Ale bądźmy ostrożni. Jego pochodzenie jest takie samo, i kto wie na jakiego potwora może urosnąć.

Wiec do tyc wszystkich potrząsających glową nad milczeniem maszych przodków - tu jest twoja szansa pokazania że sie od nich różnicie
W sercu Europy liberalnej, znajduje się mała grupa ludzi, którzy własnie stracili sporą część swoich praw. Co chcecie na to powiedzieć?

tytuł artykułu: "Kopenhaga flirtuje z Nazizmem"

No comments: