Ghareb Abdel Ghani Selhab, 47, ojciec pieciorga dzieci, mieszkaniec Nablus, ktory mial atak serca gdy pocisk gazu lzawiacego zostal strzelony do jego domu przez izraelskigo okupanta w czasie zeszlotygodniowego rajdu na miasto Nablus, zmarl wczoraj rano w szpitalu Watani. Czerwony Krzyz wyslal karetke pogotowia ale zolnierze izraelscy zatrzymali karetke przez ponad godzine, i nie pozwolili jej podjechania pod dom Ghareba Selhab.
Anan Al-Tibi, 49, ojciec czworki dzieci zostal zastrzelony 26tego lutego, gdy wszedl na dach swojego domu by sprawdzic bak na wode. Jego syn, Ashraf, 20, woluntariusz medyczny, poszedl za ojcem by ostrzec go ze jednostki wojskowe okupanta sa w okolicy. Ashraf zostal postrzelony w prawa reke, pocisk zniszczyl mu lokiec. Ashraf zostal aresztowany przez zolnierzy izraela, i wypuszczony po kilku godzinach. Ashraf jest aktualnie w szpitalu Nablus Al Tachasusi.
Wednesday, March 7, 2007
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

No comments:
Post a Comment